Na czym polega studiowanie?
pon, 26 Październik 2009
Studiowanie

Na czym tak właściwie studiowanie polega? Czy jest to typowe wałkowanie człowieka, czy może raczej coś przyjemnego? Czy studiowanie to po prostu kontynuacja nauki po szkole średniej, czy może coś więcej? W artykule tym postaram się po trochu odpowiedzieć na te pytania.

Zanim jeszcze zostałem studentem na prawdę różnie to widziałem. Bowiem różne rzeczy słyszałem też od ludzi, z którymi się spotykałem. Jedni mówili, że jest fajnie – dużo zabawy itp… Inni twierdzili, że studiowanie jest ciężkie, ale trzeba przez to przejść, bo coś tam… Byli też tacy, którzy usiłowali mi wmówić, że „Po co studiować? Moja kuzynka ma magistra i ledwo znalazła pracę w hipermarkecie na kasie…” – pozostawię to bez komentarza. :)

Mało ludzi uświadamia sobie jednak, na czym tak na prawdę polega studiowanie. Jak już wspomniałem, jedni twierdzą, że jest to „coś przez co trzeba przejść”, aby np. dostać lepszą prace. Według mnie nie jest to najlepsze podejście i trzeba się go wystrzegać. Ostatni cytat, który przytoczyłem nadal pozostawiam bez komentarza (ten z kuzynką). :) Moje zdanie jest takie: studiujesz dla siebie, a to czy znajdziesz pracę i będziesz odnosić sukcesy zależy wyłącznie od Ciebie.

Na czym NIE polega studiowanie?

Właściwie to od tego należy zacząć. Wiele osób zniechęca się, bo np.: woli podjąć pracę, a myśli, że studiowanie wiąże się z niezwykłym trudem, albo nie wiele im da itp…

Jedno jest pewne – nie po to się studiuje, by było ciężko, ale żeby było lekko. Problem polega na tym, że nie każdy studiuje zgodnie ze swoimi zainteresowaniami. Nie ma sensu studiować np. informatyki, jeżeli informatyka jest czymś, co nie leży w kręgu zainteresowań studenta – w przeciwnym razie student będzie się męczył. Tyczy się to oczywiście każdego kierunku. Jeżeli nie jesteś tym czy tamtym zainteresowany/a to daj sobie spokój i zajmij się koniecznie tym, co tak naprawdę Cię kręci. W przeciwnym razie staniesz się kolejną osobą, która będzie narzekać i twierdzić, że studia są ciężkie i ogólnie studiowanie to jeden wielki zapier… Dlatego tak ważne jest obranie kierunku zgodnego z zainteresowaniami, więcej na ten temat przeczytasz w artykule: Jaki kierunek wybrać?

Studiowanie nie polega też na tym, aby bezmyślnie kuć i przelewać zdanie w zdanie kawałki książek i notatek. Tutaj chodzi o coś więcej. To nie szkoła średnia. Samo kucie na pamięć nic nie daje. Oczywiście możesz zaliczyć przedmiot na bardzo dobrą ocenę, ale co z tego, skoro za tydzień wszystko wyleci? Nie mówię tutaj, że kategorycznie nie powinno się kuć, czasami nawet nie ma wyjścia i trzeba najpierw wykuć, a później zrozumieć, ale samo kucie to za mało.

Czytanie całych grubych ksiąg? Niektórzy twierdzą, że studiowanie polega na tym, żeby przeczytać wszystkie te wielkie księgi wielkich mędrców, którzy je napisali. Tutaj wyjścia są dwa: na studiach humanistycznych / polonistycznych, gdzie przeczytanie czyjegoś dzieła co najmniej raz wymagane jest do jego zrozumienia – no niestety to są studia, gdzie czytać trzeba po prostu lubić i dużego pola do manewru nie ma (ewentualnie jakieś opracowania, ale po co studiować polonistykę, skoro nie interesują Cię lektury?).

Ale literatura fachowa? Nie wszystko trzeba czytać. Z tego, co udało mi się zorientować, to te grube książki charakteryzują się czasami dwiema beznadziejnymi cechami: wodolejstwo i powtarzanie. Później okazuje się, że można napisać własną książkę, która będzie zawierać prawie to samo, tylko w 10x szczuplejszej wersji. Może lekko przesadzam, ale biorąc pod uwagę fakt, że często zdarzało mi się znaleźć w książce: rozdział, tabelkę (jej opis to powtórzenie tego samego co czytałem poprzednio) i obrazek/rysunek (podpis + wyrwane zdania z poprzednio czytanego tekstu) – uważam, że mam prawo tak „przesadzać”. Ponadto często jest tak, że przeczytanie całej literatury fachowej nie jest w takim stopniu wymagane, a tu powodów można by wymieniać, chociaż często chodzi o wymagania programowe czy o nieaktualne dane.

Nie chodzi też o to, aby studia zaliczyć, czyli obijać się cały semestr, a na koniec zakuwać i modlić się by zaliczyć przedmiot. To przynosi tylko niepotrzebny stres i ogólnie szkoda na to czasu, bo to świadczy tylko o tym, że takie studia ktoś wybrał chyba z przypadku i w ogóle go nie interesują.

O co więc chodzi w studiowaniu?

To nie, tamto nie – więc o co w tym biega? Odpowiedź jest o wiele prostsza niż mogłoby się to wydawać. Studiowanie jest bowiem czymś zupełnie innym – wygląda to zupełnie inaczej niż w poprzednich „niższych” szkołach.

Wyżej wspomniałem, że najlepiej studiować zgodnie z zainteresowaniami. Tak studiuje się najłatwiej, bo siłą rzeczy – coś lubisz – chcesz wiedzieć więcej. Ogólnie chodzi o to, żeby „orientować się” w danym temacie. Informacje potrzebne Ci do tej „orientacji” trzeba nauczyć się wyławiać. Jeżeli nauczysz się wyławiać dane informacje – będziesz umiał/a opisać dane zagadnienie nawet własnymi słowami. I głównie na tym to polega, bo jeśli umiesz coś ubrać we „własne słowa”, tzn. że to rozumiesz, czyli kumasz. :)

Czasami jednak wykładowcy wymagają typowo książkowej definicji – innej nie uznają. Tak niestety też się zdarza, ale jeżeli rozumiesz, to czego ona dotyczy – łatwiej będzie ją wykuć. I oto właśnie chodzi.

Studiowanie to nie tylko zdobywanie wiedzy, jak to wyżej opisałem. Jest to też pewne przygotowanie do przyszłej pracy jakakolwiek by ona nie była i życia w społeczeństwie. Często studenci pracują w grupach i tworzą prezentacje. Na moich studiach (ekonomia) to praktycznie zjawisko codzienne. W ten sposób uczymy się, nie tylko tego jak opracować dane zagadnienie, ale też jak odpowiednio je zaprezentować. Występowanie przed grupą i współpraca w zespole to ćwiczenia, które pomagają w przyszłości wyróżnić się z tłumu. Zwykle jest to dosyć fajna zabawa. :) Jak myślisz, co to za szef, który nie umie zachować się przed grupą pracowników lub co to za pracownik, który chce awansować, a nie umie zaprezentować nowych rozwiązań, które zapewniłyby mu ten awans? Dlatego właśnie na studiach prace w zespołach i prezentacje są takie popularne.

Imprezki i imprezy - jakby nie patrzeć są nierozłączną częścią życia studenckiego. :) Studiowanie to nie tylko pogłębianie wiedzy i zainteresowań. Studiowanie to także wypoczynek i imprezowanie, które pozwala się nieco zrelaksować, odstresować czy zapomnieć być może jakieś niepotrzebne sytuacje. Oczywiście i tutaj z umiarem oraz niech każdy imprezuje, jak mu to odpowiada. :)

Czasami trzeba się bardziej przyłożyć…

Bywają też sytuacje, w których student musi poświęcić więcej czasu na studia. Egzaminy bywają stresujące, ale im lepiej się przygotujesz tym lepiej wypadniesz. Często trzeba coś doczytać, może wcześniej nie było z jakiś powodów na to czasu? Może nie było książek, źródeł… Zdarza się.

Zależy też od podejścia i obranego kierunku, aczkolwiek – jak już wielokrotnie wspominałem – im bardziej interesują Cię te studia – tym będzie Ci łatwiej i tym więcej korzyści ze studiowania wyniesiesz.

Na koniec

Mam nadzieję, że udało mi się zaprezentować Ci obraz studiowania i nikt więcej nie będzie Ci wciskał, że studiowanie idzie w parze z jakimś karkołomnym wysiłkiem. Wszystko zależy od Twojego podejścia.

Początkowo sam trochę inaczej do tego podchodziłem. Dopiero kiedy natrafiłem na pewną publikację, uświadomiłem sobie, że wybrałem dobre studia i że studiowanie to czysta przyjemność. Chodzi o publikację „Jak zdać egzamin?”, w której autor przedstawia sposoby nie tylko na zdanie egzaminu, ale i na podejście do studiów – gorąco zachęcam Cię do zapoznania się z tą publikacją – może ona stanowić dla Ciebie przełom.

Autor: Paweł

Tagi: , ,

Komentarzy: (2) do artykułu “Na czym polega studiowanie?”

  1. [...] wyborów ten też przynosi korzyści i straty. Wiele na ten temat można już wyszukać w artykule: Na czym polega studiowanie? – tym razem chciałbym bardziej rozwinąć kwestie [...]

  2. Thigeshitle pisze:

    Dzieki za ciekawy blog